Wielkie nadzieje – administracja Obamy i reforma służby zdrowia

Reforma służby zdrowia powróciła. Po raz pierwszy od 1993 r., Rozpęd buduje politykę, która popchnie Stany Zjednoczone do powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Prezydent Barack Obama uczynił opiekę zdrowotną centralną częścią swojego krajowego programu, a kluczowi członkowie Kongresu obiecali wprowadzić ambitne ustawodawstwo dotyczące reformy służby zdrowia w 2009 roku. Grupy, które są przeciwne reformom, w tym branża ubezpieczeniowa, są podobno przygotowane do zawarcia umowy. . Rośnie przekonanie, że perspektywy znaczącej reformy systemu opieki zdrowotnej nigdy nie wyglądały lepiej Mimo to polityczne bariery dla reform pozostają ogromne. Administracja Obamy ma program wypełniony innymi priorytetami – gospodarką, podatkami, Irakiem, Afganistanem, polityką energetyczną – a niepowodzenie reformy służby zdrowia może zniszczyć jej polityczny kapitał. Chociaż Demokraci rozszerzyli swoją większość Kongresu w wyborach w 2008 r., Prezydent Obama nie będzie cieszył się niczym podobnym do supermajorowości, które prezydenci Franklin D. Roosevelt i Lyndon Johnson liczyli na wprowadzenie zabezpieczenia społecznego i ubezpieczenia zdrowotnego. Oznacza to, że aby przejść plan opieki zdrowotnej, administracja Obamy będzie musiała polegać na konserwatywnych i umiarkowanych Demokratach w Kongresie, z których wielu ma własne programy reform. W Senacie umiarkowani Republikanie musieliby pomóc zdobyć 60 głosów niezbędnych do pokonania potencjalnego obstrukcji. Rzeczywiście, większość demokratów w Izbie i Senacie jest bardzo zbliżona do tych, które obowiązywały, gdy administracja Clintona bezskutecznie kontynuowała reformę służby zdrowia w latach 1993 i 1994.
Opieka zdrowotna i recesja
W jaki sposób recesja gospodarcza wpływa na opiekę zdrowotną – i perspektywy reformy systemu opieki zdrowotnej – w Stanach Zjednoczonych. Obejrzyj dyskusję wideo między czterema wybitnymi panelistami na temat obecnych i prawdopodobnych skutków kryzysu gospodarczego.
Co więcej, chociaż panuje powszechne przekonanie, że amerykański system opieki zdrowotnej jest zepsuty, nie ma zgody co do sposobu jego rozwiązania. W Kongresie nawet zwolennicy powszechnego ubezpieczenia są podzieleni, jeśli chodzi o to, czy korzystać z ubezpieczenia opłacanego przez pracodawcę, czy też z niego, przy czym to ostatnie podejście jest preferowane przez grupę kierowaną przez senatorów Rona Wydena (D-OR) i Roberta Bennetta (R-UT). 2
Zainteresowane strony w systemie opieki zdrowotnej i konserwatywni ustawodawcy z pewnością będą opierać się podstawowym elementom planów reform Obamy, w tym ustanowieniu nowego rządowego programu ubezpieczeniowego (anathema dla branży ubezpieczeniowej). Łatwo jest zapomnieć, że w 1993 r. Kluczowe grupy zainteresowanych stron zatwierdziły reformę służby zdrowia, zanim ich wsparcie zostało odparowane3. Nie jest jasne, czy podobne retoryczne wsparcie ze strony tych zainteresowanych stron w tym czasie przełoży się na trwałe poparcie dla kompleksowego prawodawstwa, ponieważ debata nieuchronnie zamienia się w szczegóły. które wpłyną na ich źródło utrzymania i autonomię organizacyjną.
Być może dlatego, że okazały się politycznie zabójcze dla administracji Clintona, poważne propozycje dotyczące kontrolowania wydatków na opiekę zdrowotną są znikome. Branża opieki zdrowotnej nie jest zainteresowana reformami, które zmniejszyłyby jej dochody. Decydenci polityczni podkreślają zatem oszczędności, jakie można uzyskać dzięki zapobieganiu chorobom, wdrażaniu elektronicznej dokumentacji medycznej i innym niesprawdzonym (ale politycznie bezpiecznym) środkom kontroli kosztów.
Brakuje również politycznie opłacalnych sposobów opłacenia dużego rozszerzenia ubezpieczenia, które może z łatwością spowodować wzrost ceny przekraczającej 100 miliardów dolarów rocznie – wyzwanie finansowe nasilające się w związku z narastającym deficytem budżetu federalnego
[patrz też: lacibios femina pregna, beczkopol, atoris zamienniki ]

Powiązane tematy z artykułem: atoris zamienniki beczkopol lacibios femina pregna